wtorek, 20 sierpnia 2013

14 dni

Ząb już nie boli . ale mam wrażenie jak by mi się szczęka nie domykała. ... w nocy jeszcze trochę pobolewał  i znowu nie spałam zawsze budzę się o 4 i tak przez godzinę nie mogę spać a potem dopiero pobudka o 10 .
Mateusz znowu wczoraj wieczorem się odezwał hm....czyżby się stęsknił ? 
Chociaż na początku zbyt miło nie było... oglądałam trudne sprawy i nagle dzwoni telefon patrze Mateusz , odbieram a on się na mnie drze że mu nie napisałam listy co potrzebne dla dziecka ...Już mi nic nie jest potrzebne za dwa tygodnie rodzę już sobie wszystko zakupiłam . za późno się  obudziłeś ..powiedział że zadzwoni za 10 minut i mam mu zrobić listę ..no to weszłam na internet i coś tam jeszcze wyszukałam ..chociaż mam wątpliwości czy coś kupi bo on zawsze załatwia sprawy z kolegami ... praktycznie całe dnie...
Dzwoni po 10 minutach mówię mu wszystko co zapisałam a on" Ja tego wszystkiego nie zapamiętam napisz mi smsem"  
-Aha no to nie zapisujesz tego ? 
- nie bo dopiero wracam do domu 
- aha to wracasz sobie od kolegów ..nagle coś ci się przypomniało i masz do mnie pretensje 
- nie drę się na ciebie  napisz mi SMS-em.
-ok pa 
-pa 
Napisałam mu SMS-em a on odpisuje 
-ok przywiozę ci to za tydzień a najdalej za dwa    
Już mu nie pisałam że dzwoni do mnie o 22 żeby spytać o rzeczy dla dziecka jak przywiezie mi dopiero za tydzień ..a musiałam mu podać natychmiast .
Ja:Okey ale następnym razem nie dzwon do mnie jak ci się coś przypomni i się na mnie drzyj 
Mat: Sorry. przepraszam ostatnio jestem jakiś poddenerwowany .wybacz . mogła byś wysłać mi zdjęcie usg dziecka ?
ja: a po co ci ? 
mat: Po prostu chce mieć 
Ja: ok tylko nie pokazuj tamtej . Zaraz ci wyśle
Mat: Głupku jestem sam jak palec , tylko nie raz z kolegą się na piwo spotkam albo sam idę .
Ja; Ok łóżeczko też ci wyślę 
No i tam wysłałam mu te zdjęcia .. napisał że są git i że wszystko widzi 
po paru minutach przychodzi sms 
Mat:Dziękuje ;) 
Ja: Do usług 
Mat: Ha do jakich ? 
Ja : Do wszystkich 
Mat:aha dobra  nie chce się kłócić pa
Ja:O co chodzi ? nie rozumiem ? napisałam że zawsze ci przyjdę z pomocą a ty piszesz że się kłócę
Mat:nie ważne pa nie chce się denerwować 
Ja:ok pa


Nie wiem w ogóle  o co mu chodziło .. nic złego chyba nie napisałam .. nie wiem sama 


Na poprawę humoru 


Bezpieczne 9 miesięcy: Poznaj czterech wrogów ciąży!

Każda kobieta w błogosławionym stanie powinna dbać o siebie i o maleństwo, które nosi w brzuchu. CiĄŻy zagraża bardzo wiele czynników, na które należy koniecznie zwrócić uwagę. Na szczęścia, młoda mama również ma coś do powiedzenia i w wielu przypadkach może chronić swój malutki skarb.
Alkohol
Pisaliśmy o tym już niejednokrotnie, warto to jednak podkreślić kolejny raz:spożywanie alkoholu w CiĄŻy może być opłakane w skutkach. Kobieta, która spodziewa się dziecka, powinna na dziewięć miesięcy zapomnieć o alkoholu. Picie trunków w CiĄŻy może wywołać alkoholowy zespół płodowy (FAS). To zespół umysłowych i fizycznych zaburzeń, które objawiają się opóźnieniem umysłowym, anomalią rozwojową, dysfunkcją mózgu, zaburzeniami psychologicznymi czy nawet problemami w uczeniu się. Sięganie po kieliszek w CiĄŻy powoduje w rozwijającym się płodzie więcej szkód niż inne substancje, z marihuaną, heroiną i kokainą włącznie.

Różyczka
Jest chorobą zakaźną przenoszona drogą kropelkową; zachorowalność na nią jest bardzo duża. Okres wylęgania wynosi 2-3 tygodnie, ale chory zaczyna zarażać już na tydzień przed wystąpieniem wysypki oraz do tygodnia po jej wystąpieniu. Różyczka objawia się gorączką i małymi plamkami, które z czasem zlewają się w jedną plamę (stąd wrażenie czerwonej skóry). Chorobie towarzyszy powiększenie węzłów chłonnych, ból przy ich dotykaniu oraz bolące rany w jamie ustnej. U niektórych osób wysypka znika w ciągu 3 dni, nie pozostawiając żadnych śladów, a u innych z kolei swędzi. Powiększenie węzłów chłonnych zwykle utrzymuje się trochę dłużej. Na zarażenie różyczką nastawione są szczególnie przeziębione dzieci.
Dobra wiadomość jest taka, że raz przebyta różyczka daje odporność na całe życie, tak samo jak szczepionka (obowiązkowe są szczepienia 13-letnich dziewczynek). To bardzo ważne, ponieważ różyczka w CiĄŻy jest szalenie groźna dla dziecka! Gdy choroba wystąpi do 12. tygodnia, może spowodować bardzo poważne zmiany rozwojowe. Może nawet dojść do poronienia, obumarcia CiĄŻy czy wystąpienia zespołu wad wrodzonych, takich jak: głuchota, ślepota czy upośledzenie umysłowe. Jeśli kobieta zachoruje na różyczkę w pierwszym trymestrze, prawdopodobieństwo zaburzeń rozwojowych dziecka przekracza 50 proc.!
Dlatego jeśli nie masz pewności, czy jesteś odporna na różyczkę, wykonaj badanie odpornościowe. Kosztuje 20-40 zł, ale da ci pewność, że twojemu nienarodzonemu dziecku nic nie będzie zagrażało. Szczepić nie wolno się w CiĄŻy, z kolei po szczepieniu z poczęciem trzeba wstrzymać się około trzy miesiące. Na złapanie różyczki narażone są szczególnie kobiety stykające się z nauczycielkami, przedszkolankami, pielęgniarkami czy pediatrami.
Ciąża

Związek chemiczny triklosan
Do tej pory uważano go za całkowicie bezpieczny, jednak naukowcy z University of Florida alarmują, że triklosan utrudnia działanie enzymu związanego z metabolizmem estrogenu. Enzym ten pomaga w metabolizmie, przenosząc estrogeny przez łożysko do płodu, gdzie odgrywa kluczową rolę podczas rozwoju mózgu i regulacji genów. Wiadomo również, że łożysko to dla rozwijającego się dziecka środowisko, w którym żyje. Praktycznie wszystko, co płód przyjmuje od matki – żywność i tlen – dociera do maleństwa przez łożysko. To ono produkuje ważne hormony: progesteron i estrogen.
A gdzie znajduje się triklosan? Niestety, w setkach popularnych produktów, m.in. w antybakteryjnym mydle w płynie, paście do zębów czy nawet w... skarpetkach. Nie oznacza to, że należy zrezygnować z noszenia skarpetek czy mycia zębów na kilka miesięcy. Warto jednak zminimalizować liczbę substancji chemicznych i sięgać tylko po produkty najlepszych marek, szczególnie po te rekomendowane przez Instytut matki i dziecka czy Państwowy Zakład Higieny.

Toksoplazma
Jest pasożytniczą chorobą ludzi i zwierząt wywołaną przez pierwotniak Toxoplasma gondii. Zarazić można się nią przede wszystkim poprzez spożycie surowego bądź niedogotowanego mięsa. Zakażenie jest także możliwe, gdy zjemy produkty zanieczyszczone kocim kałem, moczem bądź śliną – o ile zwierzak choruje na toksoplazmę. Sprawdź, na co musisz uważać, gdy jesteś w ciąży i przebywasz wśród zwierząt. Ale winne mogą być nawet brudne ręce, które są przyczyną tej choroby aż w 90 proc. przypadków! Toksoplazma objawia się gorączką, powiększeniem węzłów chłonnych, zapaleniem mózgu i opon mózgowych, mogą również wystąpić objawy grypopodobne. Zwykle jednak choroba przebiega bezobjawowo. Na szczęście, jeśli kobieta w przeszłości chorowała na toksoplazmę, jej dziecku nic już nie grozi, bo w wyniku zakażenia w organizmie powstają przeciwciała, które chronią przed nawrotem choroby.
Niestety, bardzo groźne jest zarażenie pierwotniakiem w ciąży. Szacuje się, że u co trzeciej kobiety pasożyt przedostaje się do płodu, wywołując toksoplazmę wrodzoną. Najbardziej zagrożony jest płód w pierwszym trymestrze.
Czym grozi toksoplazma wrodzona? Przede wszystkim wodo- lub małogłowiem, utratą wzroku lub słuchu, upośledzeniem umysłowym, a w skrajnych przypadkach nawet śmiercią. Co gorsza, jeśli po porodzie nie ma żadnych oznak choroby, mogą się one pojawić po wielu latach. Toksoplazma oczna ujawnia się zwykle po 10-20 latach. Jest to m.in. podwójne widzenie, zaburzenie ostrości widzenia czy nadwrażliwość na światło. Zarażenie pierwotniakiem w ciąży może skutkować również poronieniem, ryzykiem urodzenia wcześniaka czy dziecka z bardzo niską wagą.


20 sierpnia (wtorek )Boisz się, że wody płodowe odejdą ci nagle, gdy będziesz wśród ludzi? Takie sceny częściej zdarzają się w filmach, niż w życiu. Jeśli zauważysz sączenie wód skontaktuj się z lekarzem. Gdyby odeszły ci wody podbarwione na zielono, szybko jedź do szpitala.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

15 dni

Byłam u dentysty , chyba pierwszy raz od 10 lat . Pani doktor powiedziała że pierwszy raz spotkała się z takimi ładnymi zębami . Miałam dwie małe dziurki .. kiedy zaczęła mi wiercić dziurę w jednym  z nich zobaczyła że na zewnątrz była taka malutka kropeczka a w środku patrzy wielka dziura . Umieram z bólu założyła mi plombę i nie mogę wytrzymać i tak już trochę mniej boli  , oczywiście miałam robione bez znieczulenia , następną wizytę mam na 29 ;) bo drugiego mam zatrute ... może nie urodzę do tego czasu ;)
Poukładałam sobie w szafie wyrzuciłam niepotrzebne rzeczy do garderoby ;) Zostawiłam tylko parę ciążowych i mam zamiar sobie teraz zakupić ciuchy już po porodzie żeby się nie zaniedbać , zrobiłam też listę rzeczy które muszę zrobić po porodzie ;)



Wczoraj dostałam SMSa od Mateusza
Mat:Siema jak się czujesz?
- niech cię to nie interesuje . Mam ci napisać jak będę rodzić czy jak urodzę ?
Mat:Rodzić . To jak się czuje moje dziecko?
- No chyba dobrze . Widziałeś łóżeczko ?
Mat:nie
-Wysłałam w tamtym tygodniu twojej matce
mat: nic nie wiedziałem
-Ok . Musimy jeszcze porozmawiać o pieniądzach które będziesz mi dawał Na Amelkę jak się urodzi  ale to już chyba w szpitalu , chyba że przyjedziesz wcześniej
Mat: przyjadę w przyszłym tygodniu samochodem bo zarobiłem
-ha ok to będę czekać z wielką niecierpliwością ;)
Mat :ok
nie odpisuje 15 minut
Mat: dobranoc śpijcie dobrze



koniec , on to jak zwykle ma z tymi samochodami , kupił sobie w grudniu to policja go złapała a on nawet 17 lat nie skończył wtedy . 8 osób w samochodzie i praktycznie nikt nie skończył 17 lat poza mną .

Już jest 19 ...prawdopodobnie nie uda mi sie urodzić do 23 :( a szkoda :( czyli moje dzieciątko będzie panną
a tak to było by lwem .


Jeśli wasze dzieci urodzą się przed 23 to :

Lew

zakres dat: 23 lipca - 23 sierpnia
znak: męski, letni
żywioł: ogień
władca: Słońce
dzień: niedziela
liczba: 3
kolor: żółty
kamienie: topaz, bursztyn i chryzolit
metal: złoto
Lew chodzi zawsze z podniesioną głową. To ponoć najszczęśliwszy znak Zodiaku, pozostający pod wpływem Słońca. Jest pełen godności, honoru i dumy. Energiczny i pełen życia, o dominującej, silnej osobowości. Ekstrawertyk i urodzony aktor. Gra przez całe życie. Cechuje go bardzo silny egocentryzm. Kto ma inne zdanie niż on, ten nie może mieć racji. Ma charakter niezależny, ambitny, odważny, ale nie bojowy. Posiada silną wolę, którą potrafi narzucać innym. Sam natomiast nie ulega wpływom. Ma poczucie własnej wartości. W towarzystwie musi stanowić centrum zainteresowania. Przychodzi mu to łatwo, bo jest miły i atrakcyjny, życzliwy i szczery. Budzi zaufanie. Jest zwykle otoczony świtą wielbicieli i pochlebców, do czego przyczynia się również jego wręcz przesadna hojność. Odpowiada mu to - lubi nadskakiwanie. Lubi też przepych i luksus. Kocha ostentację i pieniądze. Nie jest zbyt pracowity. Raczej wyręcza się skutecznie innymi. Jego żywioł to panowanie. Dąży do władzy, zaszczytów, uznania. Umie rządzić. Jako idealista i człowiek prawy, rządzi dobrze i sprawiedliwie. Jest wielkoduszny i wspaniałomyślny. Uczciwy - czasem aż do naiwności. Bywa dobrym organizatorem imprez o wielkim rozmachu. Może być wojskowym, sędzia czy aktorem. Również i kobieta-Lew sprawdza się na stanowiskach kierowniczych, choć bywa, że nie zna się na ludziach i łatwo ją oszukać. Wyróżnia się spośród innych pań urodą i wytwornością. Jako żona - bardzo gospodarna, jako matka - jedna z najlepszych. Niestety, ekstrawagancja Lwa może go czasem doprowadzić do upadku. Mogą się w nim rozwinąć takie złe cechy jak zarozumiałość, przerost ambicji, arogancja i związane z tym skłonności do bójek i kłótni. Uważaj Lwie, byś nie stał się pysznym i rozpustnym lub co gorsze - tyranem!
W młodości Lew często łamie serca niewieście. Jest bardzo atrakcyjny dla płci odmiennej. Prowadzi intensywne i zdrowe życie seksualne, wynikające jednak bardziej z ambicji niż z rzeczywistej pobudliwości. Ale gdy naprawdę pokocha jest wspaniałym, romantycznym kochankiem. Wierny, rycerski, zasypuje prezentami. Skłonny do dramatyzowania i wynoszenia obiektu swego uczucia na piedestał, choć jednocześnie potrafi tyranizować go i nękać zazdrością. Miłość Lwa jest barwna - nigdy nie nudna. Nie znosi krytyki więc trzeba go głośno chwalić i adorować, a szczęście zapewnione.
Najlepszym partnerem dla Lwa jest Baran lub Strzelec. Udana para to Lew-kobieta i Skorpion-mężczyzna - ale nie odwrotnie! Mimo wielu czyhających niebezpieczeństw może być Lew szczęśliwy z Bykiem, Rakiem, Lwem i Wodnikiem. Inne znaki, a szczególnie Koziorożec, nie są szczęśliwe dla Lwa.
Dziecko-Lew to mały tyran. Ambitny, choć leniwy i niezbyt chętny do nauki.
Lew powinien zwalczać w sobie snobizm, a także ostrożniej dobierać przyjaciół.
Na ogól tryska Lew zdrowiem, o ile go nie zaniedbuje. Bardzo ważny jest dla tego znaku magnez, szczególnie w postaci fosforanu magnezu. Niedobór tego składnika osłabia płuca, mózg, układ nerwowy i mięśnie. Produkty bogate w sole magnezu to śliwki, otręby pszenne i groch. Zdrowe są dla Lwa również płatki owsiane, kakao, kapusta, pomarańcze, cytryny i sałata.


A jeśli po 23 to będzie panną ...

Panna

zakres dat: 24 sierpnia - 23 września
znak: żeński, letni
żywioł: ziemia
władca: Merkury
dzień: wtorek
liczba: 4
kolor: zielony
kamienie: nefryt i karneol
metal: rtęć
Panna to człowiek praktyczny, obowiązkowy i opanowany. Stały i solidny. ¦wiadomy swych zalet, krytykuje i strofuje wszystkich wokół. Lubi mędrkować. W poglądach jest konserwatywny, choć umysł ma logiczny, jasny i trzeźwy. Ma doskonalą pamięć. Myśli szybko i precyzyjnie, brak mu jednak szerokiego spojrzenia, rozmachu i odwagi. Pedant. Gubi się w tej drobiazgowości. Poświęcając czas sprawom błahym, nie dostrzega często rzeczy ważnych. Ceni umiar i przeciętność, nie lubi wszystkiego, co odbiega od normy. Najważniejszy jest dlań spokój, regularny tryb życia, słowem - mała stabilizacja. Oczywiście domator, dobry mąż, choć za dziećmi nie przepada, a zdarza się, że zdecydowanie ich nie lubi. Naturę ma dość pogodną. Jest dyskretny i taktowny. Uczciwy i punktualny. Lubi porządek i symetrię w każdej dziedzinie. Wszelki chaos jest mu obcy. Nie dąży do władzy, ani odpowiedzialności. Chętnie spełnia polecenia swych zwierzchników. Jest sumienny i pracowity, działa celowo i sensownie, ale trudnej decyzji nie umie sam podjąć. Dlatego też nie robi na ogół wielkiej kariery zawodowej. Za to dzięki swej dokładności i staranności oraz wspaniale poszufladkowanej wiedzy nadaje się na nauczyciela lub naukowca, na księgowego, kasjera, lekarza. Sprawdza się w innych zawodach wymagających precyzji.
Wad ma Panna sporo i to dość trudnych do zniesienia. Jest przesadnie oszczędna - czasem wręcz sknera, powątpiewająca we wszystko zrzęda (zwłaszcza w życiu rodzinnym). Często bywa pesymistką. Typ negatywny może być zgryźliwym, apodyktycznym krytykantem i maniakalnym pedantem. Znakiem Panny rządzi planeta Merkury.
W miłości Panny nie ma żadnych szaleństw ani namiętności. Seks jest na drugim planie. Rozwija się dość późno, zwłaszcza u mężczyzn. Natura to chłodna, działająca rzeczowo i zawsze po namyśle. Niezbyt wylewna. Panna bywa zalotna, ale przeważnie nieśmiała i niezdecydowana. Pozbawiona zupełnie kokieterii - wieje chłodem, rozsądkiem, trzeźwością. Małżonek bywa z Panny wzorowy, uczciwy i wierny, ale niezbyt ekscytujący. Ludzie spod tego znaku to dobry materiał na starą pannę czy kawalera.
Trudno Pannie dobrać partnera. Ma zadatki na konflikty właściwie z każdym znakiem. Samej Pannie najbardziej odpowiadałby Baran, Byk, Bliźnięta, Lew lub Skorpion, ale chyba tylko ten ostatni byłby w stanie z nią wytrzymać. Można też próbować związków z Rakiem i Koziorożcem, choć tu "na dwoje babka wróżyła". Z Wodnikiem może być Panna albo bardzo szczęśliwa, albo bardzo nieszczęśliwa. ZWagą lepiej nie próbować. Krótko mówiąc, Panno, żeby twój związek był szczęśliwy, musisz się bardzo, bardzo starać!
Dzieci spod znaku Panny to szkolne prymusy. Pilne, staranne, często po prostu kujony. Czasem bywają przemądrzałe.
Panna powinna więcej czasu poświęcać sportom i wycieczkom, hamować swe skłonności do krytykanctwa i trochę mniej mówić.
W pożywieniu Panny powinno być dużo potasu, a głównie siarczanu potasu. Brak tej soli powoduje zmniejszenie wydzielania przez skórę zbędnych substancji, wskutek czego wracają one do organów wewnętrznych, przeciążając je. Staje się to przyczyną zaziębień, kaszlu, nieżytów, zapalenia opłucnej lub płuc i tym podobnych chorób. Wszystkie produkty bogate w sole potasu wymienione pod znakiem Barana powinny znaleźć się również w diecie Panny.



19 sierpnia (poniedziałek) -Nie możesz spokojnie usiedzieć, gdy jesteś w domu? Nabrałaś ochoty na porządki, szorowanie, pucowanie i przestawianie? To dość zabawny objaw zbliżającego się porodu - tzw. syndrom szykowania gniazda. Tylko się nie przemęczaj, nie stosuj silnych środków czyszczących i nie wchodź na drabinki...

niedziela, 18 sierpnia 2013

16 dni i zdjęcia pokoju ;)

Dzień mija dzisiaj dosyć szybko ..Siostra obudziła mnie w środku nocy mówiąc że jakiś kolega jej opowiadał że Mateusz do niego przyleciał w styczniu i powiedział " Będę ojcem ! Nigdy jej nie zostawię" Dobre sobie słowa niczego nie warte .Opinia jego kolegi jest taka że wdał się w towarzystwo jakiegoś chłopaka i zaczął mieć wszystko w dupie , mówił że kiedyś z Mateuszem można było pogadać o wszystkim teraz wszystko olewa .Samopoczucie mam lepsze, już mniej płacze .. wczoraj z rodzicami zrobiliśmy sobie grilla .. i rozwiązywaliśmy krzyżówki. Wysłałam SMSa ;) Może coś wygram ;) Rano wzięłam kąpiel w wannie i może dlatego jestem jakaś zrelaksowana... Brzuch cały czas pobolewa na dole.... w nocy jak się przekręcam jak wstaje. Nie mam ochoty jeść ...wczoraj nawet nie zauważyłam ale zjadłam tylko śniadanie trzy kanapki a potem dopiero około 21 zaczął mnie żołądek z głodu boleć i przypomniałam sobie że praktycznie nic nie jadłam.. ..a jeszcze wracając do Mateusza.... W środku nadal mam nadzieję że jeszcze zmądrzeje i zapomni o tych cholernych kolegach i będzie tak jak kiedyś... będziemy się kochać i szanować ....nie mogę opisać tego jak było kiedyś ...Kochaliśmy się tak mocno .. że każdy to widział na kilometr a jednocześnie byliśmy dla siebie przyjaciółmi ..kiedyś ktoś powiedział że jesteśmy jak brat i siostra....Czy kiedy będę rodzić radzicie mi napisać SMSa Mateuszowi ? np " rodzę , jak chcesz to przyjedź " albo do jego matki "Dzień dobry własnie jestem w szpitalu, będę nie długo rodzić nie mówiłam Mateuszowi , jeśli myśli pani że go to interesuje to niech pani mu powie" Czy coś w tym stylu .. bo powiem że ustaliliśmy z Mateuszem że będzie przy porodzie ale nie wiem już czy mam czekać aż on napisze żebym go zawiadomiła czy nie .. bo ja mu napisze a on nie przyjedzie i mnie oleje .... a nie chce się narzucać .. Powiedzcie mi co byście zrobiły na moim miejscu .. nie jako osoby obok..tylko gdybyście były mną ...to co byście zrobiły ...

A teraz tak jak obiecałam
łóżeczko dla amelki 


i dla nas ;)



i zamówiłam sobie bluzkę ...nie mogłam sie powstrzymać ..tak dawno nie kupowałam sobie normalnych ciuchów


18 sierpnia (niedziela) -Twoja ciąża jest już oficjalnie "donoszona" - gratulacje! To nie znaczy, że zaraz zaczniesz rodzić, tak naprawdę masz na to jeszcze nawet miesiąc. Ale dziecko jest już w pełni rozwinięte i nie grozi mu poród przedwczesny.




sobota, 17 sierpnia 2013

17 dni..

czas się strasznie dłuży... nie mam co robić ...17 dni do przewidywanego porodu .zaczynam 38 tydzień ...
17 sierpnia sobota Chyba wszystkie kobiety pod koniec ciąży marzą o tym, by móc nareszcie włożyć swoje normalne ubrania. Choć poród już blisko, na założenie ulubionych dżinsów jeszcze trochę poczekasz. Brzuch zmniejsza się stopniowo, tkanki tłuszczowej zwykle ubywa stopniowo i powoli. Na pierwsze tygodnie po porodzie przygotuj sobie ubrania rozmiarem odpowiadające tym, które nosiłaś mniej więcej w 5-6 miesiącu ciąży.
dzidziaJest pulchne, ma śliczną różową skórę, meszek płodowy zniknął. Na główce rosną włosy. Niektóre noworodki zaskakują naprawdę bujną czuprynką. Maleństwo jest już w pełni dojrzałe do tego, by przyjść na świat. Ma około 47 centymetrów, waży ponad 3 kilogramy. Gdy dzień narodzin będzie już bliski, zacznie się energicznie wiercić, starając się przeciągnąć.

ja Czy spróbowałaś ostatnio zmierzyć się w talii? Jej obwód w czasie ciąży rośnie przeciętnie z około 67-71 do 101-106 centymetrów. Nie ma co ukrywać – z takim brzuszkiem nie jest łatwo. Na pewno trudno Ci już myśleć o czymkolwiek innym niż poród.
co wziąć pod uwagę 
Aby przygotować krocze do porodu, rozciągnąć nieco i zminimalizować ryzyko jego pęknięcia, spróbuj wykonać specjalny masaż. Umyj dokładnie ręce, a następnie włóż kciuki do pochwy. Uciskaj najpierw w dół, potem na boki i znowu w dół. Jeśli ćwiczenie nie sprawia Ci bólu, powtarzaj je codziennie. Możesz również poprosić o jego wykonanie swojego partnera.





piątek, 16 sierpnia 2013

18 dni

Telefon mam nadal wyłączony....Wszyscy wrócili .. znowu pełny i głośny dom .... siostra z Częstochowy . i druga siostra z ojcem z nad morza . Przychodzą do nas dzisiaj pielgrzymi i mama robi szarlotkę żeby ich czymś przywitać bo będą u nas spać jak co roku . Co do Mateusza , już się powoli ogarniam ...chociaż nadal coś do niego czuje i na pewno jeszcze długo będę czuła .. w końcu to moja pierwsza miłość z którą byłam prawie dwa lata i do tego już nie długo będę miała z nim dziecko ... nic dziwnego że tak trudno będzie mi od niego odejść ...W niedzielę stawie zdjęcia mojego nowego łóżka i łóżeczka mojej córeczki ;)
Czekam na pieniądze od zusu za zwolnienie i zamawiam przez allegro jakiś fotel który będzie pasował do naszego pokoiku ;)

16 sierpnia (piątek) 18 dni do porodu - Dziecko ma około 47 cm wzrostu (35 cm, gdy jest zwinięte w kłębek). Waży prawie 3 kg. Właściwie jest już całkiem przygotowane do życia po drugiej stronie brzucha.


Karmić mlekiem z piersi czy butelki?


Wiele młodych matek staje przed dylematem: karmić malucha mlekiem z piersi czy z butelki? Oba rozwiązania mają wady i zalety.
Jeśli spodziewasz się dziecka albo dopiero planujesz zajść w ciążę, być może rozważasz już, w jaki sposób będziesz karmić swoją pociechę – naturalnie czy mlekiem z butelki.`Nie mogę się zdecydować. Dużo się naczytałam, że mleko z piersi jest zdrowsze i w ogóle lepsze, ale z drugiej strony koleżanki, które karmią piersią, twierdzą, że mają już dość, bo dziecko je gryzie, muszą być na ścisłej diecie i są już tym zmęczone. Może więc mleko z butelki byłoby lepsze?` – zastanawia się Karolina, która za trzy miesiące zostanie mamą.
`Zanim twoje dziecko się urodziło, odżywiałaś je swoją krwią, która dostarczała mu wszystkich potrzebnych składników za pomocą naczyń krwionośnych (zwanych pępowinowymi), które łączyły łożysko z organizmem dziecka, wnikając przez pierścień pępowiny zwany później, po jej odpadnięciu, pępkiem. Bardzo ważne jest, abyś zdała sobie sprawę, że wraz z przecięciem pępowiny twoje maleńkie dziecko musi samo podjąć trud oddychania, ssania, trawienia i przyswajania tego pożywienia, które mu podasz`– pisze dr Barbara Kowalewska-Kantecka, lekarz dzieci, autorka poradnika `Pierwszy rok razem`.
Dziecko zdrowe i bliskie matce
Nie da się ukryć, że karmienie piersią tworzy niezwykłą więź między matką a dzieckiem. Specjaliści podkreślają, że jest to bardzo ważny element w psychoemocjonalnym rozwoju dziecka. Karmienie jest bowiem naturalnym przedłużeniem ciąży i urodzenia dziecka, słowem: macierzyństwa. `Wytwarzanie mleka, czyli tzw. laktacja, jest procesem naturalnym i w sposób stały towarzyszy aktowi porodu. Jest to proces zależny od gry nerwowo-hormonalnej oraz mechanicznego opróżniania piersi` – tłumaczy dr Barbara Kowalewska-Kantecka. Obecne w pokarmie matki składniki zapewniają najlepszy rozwój wszystkich narządów dziecka, w tym tak ważnych jak mózg czy oczy.


Dr Kowalewska-Kantecka zauważa, że zawarte w mleku kobiecym elementy obrony immunologicznej odpowiadają za większą odporność dzieci karmionych naturalnie. Dzieci te albo wcale nie chorują, albo choroby mają u nich przebieg łagodniejszy. Szczególnie pierwszy pokarm, zwany siarą, gęsty, żółty, o konsystencji śmietany, który pojawia się w okresie porodu, a po kilku dniach zamienia w mleko dojrzałe, zawiera niezwykle dużo immunoglobulin i ciał odpornościowych. Zawarte w pokarmie czynniki wzrostu wpływają na prawidłowe procesy dojrzewania układu nerwowego, siatkówki oka, przewodu pokarmowego i skóry. Zawartość soli mineralnych jest bardzo niska, dzięki czemu nie grozi dziecku nadmierne obciążenie niedojrzałych jeszcze nerek.
Inne zalety karmienia naturalnego to:
- Gatunkowa swoistość – naturalny pokarm nie tylko zabezpiecza zapotrzebowanie dziecka na składniki odżywcze, ale też broni przed zakażeniami i dostarcza różnych czynników potrzebnych do rozwoju;
- Mleko matki ma zawsze odpowiednią temperaturę;
- Jest sterylne – brak zanieczyszczeń bakteriologicznych;
- Łatwość i wygoda podawania;
- Udowodniono, że kobiety karmiące piersią rzadziej zapadają na raka sutka i jajnika.

W przypadku dziecka:
- Pokarm mamy krócej przebywa w żołądku;
- Nie powoduje alergii;
- Wywołuje mniej kolek i wzdęć.
- Z badań wynika, że dzieci karmione piersią w późniejszych latach lepiej radzą sobie ze stresem.
- Z innych zagranicznych badań wynika natomiast, że karmienie piersią może sprawić, żedziecko będzie… mądrzejsze. Naukowcy odkryli, że już cztery tygodnie karmienia piersią mają znaczny wpływ na rozwój mózgu noworodka.
Nie tak kolorowo
Ale karmienie piersią ma też wady. Faktem jest, że wymaga ono poświęceń ze strony matki takich jak: dyspozycyjność, przestrzeganie diety, ewentualne odciąganie pokarmu. Poza tym karmieniu czasem towarzyszy dyskomfort, a nawet ból, zwłaszcza gdy maluch ugryzie sutek. Może to doprowadzić m.in. do rozwoju stanów zapalnych, obrzęków itp. Karmienie piersią czasem na niekorzyść zmienia ich wygląd. Poza tym mlekiem modyfikowanym malucha może nakarmić tata albo babcia, co jest sporym odciążeniem dla matki.

Jakie są inne zalety karmienia mlekiem modyfikowanym?
- Nie musisz przestrzegać diety – możesz jeść wszystko, na co masz ochotę. Chcesz się odchudzić? Wypić lampkę wina do obiadu albo szklankę zimnego piwa? Przepadasz za słodyczami albo produktami smażonymi? Karmiąc butelką, nie musisz sobie niczego odmawiać;
- Od razu wiesz, ile mleka wypija twoje dziecko. Dzięki temu będziesz mogła dokładnie skontrolować przyrost masy ciała malucha;
- Karmiąc mlekiem modyfikowanym, możesz brać leki i stosować dowolną metodę antykoncepcji (w przypadku matek karmiących piersią wybór jest ograniczony);

- Będziesz mogła nakarmić dziecko zawsze i wszędzie, również w miejscu publicznym – karmienie piersią np. w parku jest dla wielu kobiet bardzo wstydliwe;
- Często, choć nie jest to regułą, dzieci karmione sztucznym mlekiem lepiej sypiają;
- Piersi nie bolą, nie odczuwasz dyskomfortu, nie zmienia się ich wygląd.
Jednak karmiąc mlekiem z butelki, mieszkanka musi być idealnie odmierzona, a podawane mleko – musi mieć optymalną temperaturę. Maluch dłużej trawi mleko modyfikowane, częściej zdarzają się również alergie niż w przypadku mleka naturalnego. Sztuczne mleko nie zawiera tylu przeciwciał. I jeszcze jedno – karmienie sztucznym mlekiem jest znacznie droższe od karmienia piersią.




środa, 14 sierpnia 2013

20 dni

Znowu okropny dzień i z tego wszystkiego nie spałam w domu .. poszłam spać do szefa Mateusza....a tak naprawdę do jego żony (koleżanka z pracy) Po wczorajszym poście zadzwoniłam do niej i spytałam jak Mateusz się w pracy sprawował opowiadała mi że był wolny ale coś tam pomagał znowu ,podobno znowu gadał na mnie że to moja wina itd ..kiedy skończyłam z nią rozmawiać chciałam zadzwonić do Mateusza zastanawiałam się nad tym ale w końcu zaryzykowałam ...nie odebrał ....rozłączył...rozłączył... wyłączył telefon a ja znowu w płacz....oddzwoniłam do Pani Agnieszki i z płaczem mówię żeby go wyrzucili bo go nie nawidze i nie chcę żeby był szczęśliwy .. poprosiła mnie żebym przyjechała do niej na noc ..i se pogadałyśmy ...zadzwoniła do niego już telefon włączył i podobno moja matka do niego dzwoniła i straszyła go policją ....Boże tak się zdenerwowałam ciągle się wtrąca.... gdzie telefon nie zostawię to czyta wiadomości i mówi a bo usiadłam na niego ..zostawię Facebooka to czyta wszystko...ją interesuje .. nie mogę mieć w ogóle prywatności ... i do tego nawet jak rozmawiam przez telefon to stoi i podsłuchuje ...czasami myślę że gdybym nie była w ciąży mogła bym uciec jak najszybciej z tego domu ... od wszystkich wyjechać gdzieś daleko choćby do Anglii i uciec od wszystkiego bo więcej już chyba walczyć nie mogę ... na razie co mogę z tego zroić to tylko wyłączyć telefon żeby mnie już nie korciło i schować go gdzieś daleko że jak będe go szukać to żeby przez ten czas mi się odechciało dzwonić ....ale na pewno nie długo czy z Mateuszem czy bez Mateusza...wszystko się ułoży i muszę jeszcze trochę wytrzymać tyle wytrzymałam już to teraz się nie poddam i nie zaprzepaszczę tego ci już osiągnęłam ..muszę tylko jeszcze trochę postarać się i zapomnieć o nim,.,. to wszystko będzie dobrze.. a przynajmniej lepiej... największy kłopot z głowy ,.. ...A zdjęcia wstawię w piątek lub sobotę ..ponieważ nie mam aparatu bo nie wiem czy wspominałam ale ojciec z siostrą pojechali nad morze... próbowałam ich namówić żeby mnie wzięli..żeby nie kisić się w tym domu ... ale mi się nie udało..no trudno.. może i lepiej ...

14 sierpnia środa 20 dni do porodu -Jeśli macie starsze dziecko, jeśli w waszym domu mieszkają zwierzęta, zaplanujcie opiekę nad nimi na czas porodu.




Jak bardzo PORÓD BOLI?


Ludzkie ciało może wytrzymać do 45 jednostek w skali bólu. Przy porodzie kobieta odczuwa 57 jednostek w skali bólu. Można to porównać do łamania 20 kości w tym samym czasie – internet pełen jest tego typu „naukowych prawd”. Czy warto w nie wierzyć? Jak to jest z tym porodowym bólem?
Wokół tego, co dzieje się na porodówce narosło wiele mitów. Niepewność i nerwową aurę podsycają przerażające historie matek, które już rodziły. W ich opowieściach dużo słyszy się o bólu i cierpieniu rodzącej. Dodatkowo mamy przed oczami filmy, w których to każdy poród wygląda praktycznie tak samo – kobieta trzyma się za brzuch iprzeraźliwe krzyczy. Widzimy jej oblaną potem, wykrzywioną od bólu twarz. Wydaje nam się również, że te męczarnie trwają w nieskończoność. Czy takie porody rzeczywiście się zdarzają? Pewnie tak, pamiętajmy jednak, że każda z nas ma zupełnieinny próg wrażliwości, a to co dzieje się w szpitalu zwykle odbierane jest bardzo indywidualnie.


Porodowe bóle to niezwykle subiektywne doświadczenie. Nie ma jednoznacznej oceny ich nasilenia. Dla jednej kobiety doświadczenia na porodówce mogą być najbardziej traumatycznym wspomnieniem w życiu, a dla innej zupełnie niegodną pamięci błahostką. Oto jak opisują swój poród nasze Czytelniczki:
Boli tak jak miesiączka, ale 50 razy mocniej (Ania, 25 lat)
Wyrywanie zęba jest dużo gorsze niż poród (Kinga, 32 lata)
Boli tak, że mdlejesz z bólu i już nie da się tego bólu porównać do niczego (Magda, 23 lata)
To jest tak, jakby amputowali Ci palec na żywca (Julia, 29 lat)
Boli tak, jak by ci ktoś rozkładał w pochwie parasol ogrodowy (Wiktoria, 23 lata)
Miałam kiedyś atak kamicy nerkowej. Poród to przy tym pestka (Iga, 34 lata)
Ze znieczuleniem nie było tak źle. Boli bardziej niż podczas miesiączki, ale jest spokojnie do wytrzymania (Aneta, 24 lata)
Najbardziej bałam się nacinania krocza. Kiedy położna je wykonywała byłam w szczytowym momencie skurczu i zupełnie nic nie poczułam. Okazało się, że strach ma wielkie oczy. (Milena, 29 lat)


Od czego zależy poziom bólu?

Natężenie bólu rodzącej zależy od bardzo wielu czynników. Duże znaczenie ma tutaj chociażby to, czy kobieta rodzi swoje pierwsze, czy kolejne dziecko. Niektórzy uważają również, że jeżeli miewało się bolesne miesiączki to poród może być nieco dłuższy i bardziej dokuczliwy. Na zwiększenie bólu wpływa również stymulowanie akcji porodowej oksytocyną (hormon ten nasila skurcze macicy). Ważne jest także to, z jakim nastawieniem ciężarna trafia na porodówkę. Stres i zły nastrój, powodując napięcie mięśni, zwiększają poziom bolesnych dolegliwości. Warto wspomnieć tutaj również o pewnych uwarunkowaniach genetycznych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kobieta będzie odczuwała podczas porodu to samo co, kiedyś jej matka i babcia.

Dlaczego właściwe boli?

Porodowe dolegliwości to cena jaką homo sapiens płaci za swój ewolucyjny rozwój. Postawa wyprostowana spowodowała zmiany w budowie miednicy. A większy mózg oznacza większy obwód główki dziecka, któremu ciężko jest przejść przez wąski kanał rodny kobiety. Nie oznacza to jednak, że ból porodowy jest zupełnie niepotrzebny. Wręcz przeciwnie, to właśnie dzięki skurczom macicy kobieta jest w stanie zauważyć, że poród zaczął się na dobre. Może również świadomie kierować jego przebiegiem. Do dlatego właśnie wielu specjalistów sprzeciwia się podawaniu rodzącejznieczulenia. Odpowiednia dawka leku zmniejsza skurcze porodowe, co jeszcze dodatkowo przedłuża czas oczekiwania na dziecko.

Jak zminimalizować cierpienie?

Chociaż bólu porodowego nie da się do końca wyeliminować, to jednak istnieje wiele metod, które pozwalają nieco złagodzić nieprzyjemne dolegliwości. Wszystkie sposobyminimalizowania cierpienia opierają się przede wszystkim na odwracaniu uwagikobiety od bólu. Pomaga chociażby rozmowa z bliską osobą czy też trzymanie za rękę partnera. Bardzo ważne jest również odpowiednie oddychanie podczas poszczególnych etapów porodu. Wiele kobiet ceni sobie także gorącą kąpiel, relaksujący masaż czy też słuchanie ulubionej muzyki.
Gdy naturalne metody uśmierzania bólu zawodzą, można sięgnąć również po środki farmakologiczne takie, jak chociażby przeciwbólowy czopek. Coraz więcej kobiet decyduje się również na znieczulenie zewnątrzoponowe lub rozkurczowy lek na bazie morfiny.
Przygotowując się do rozwiązania, warto pamiętać o jednym – nie ma dwóch takich samych porodów, a każda z nas nieco inaczej będzie wspominała swoje doświadczenia ze szpitala. Nie można więc z góry nastawiać się na najgorsze. Zresztą,bóle porodowe nie mogą być nie do wytrzymania. Gdyby tak było, czy jakaś kobieta zdecydowałaby się na drugie dziecko?



A z tym bólem to jest tak że jak wstaje to mnie np bardzo boli ...nieraz to muszę usiąść
ale jak już trochę pochodzę to mnie mniej boli i jest do wytrzymania ...i to jest chyba dlatego że mnie boli albo dziecko jest tak ułożone i dlatego może mnie boli .... .Jak siedzę to mnie nie boli  jak leże to też mnie dopiero jak  się przekręcam ,wstaje albo jak chodzę ...


wtorek, 13 sierpnia 2013

21 dni

Dziękuje wszystkim za wsparcie i dobre rady.... tylko własnie chodzi o to że myślę tak samo ale co do czego przyjdzie ... zadzwoni napisze to ja już lecę , na szczęście dziś już mi lepiej. Spotkałam się z koleżanką , przyszła ze swoją dwu miesięczną córeczką i tak trochę ponarzekałyśmy na tych chłopaków .Ona też łatwo nie miała jak była w ciąży , olewał ją strasznie ... i w niektórych sprawach był naprawdę gorszy niż mój...ale teraz..po prostu inny chłopak .. aż nawet wierzyć się nie chce . Codziennie pracuje po 12 godzin jeździ rowerem do pracy wyjeżdża o 7 wraca około 20 ..Mają plany gdzieś wynająć . A przy porodzie popłakał się i podziękował jej za córeczkę . A powiem wam ze z tego chłopaka to naprawdę każdy myślał że nic nie wyjdzie .. jak była w ciąży to ją nawet zdradzał , pił , palił marihuane a teraz to rzadko kiedy się nawet napije . .Więc na razie zaczekam do porodu zobaczymy czy zmądrzeje . Dziś już mam o wiele lepszy humor i mniej się przejmuje ....Albo po prostu jest mi lepiej bo wiem gdzie Mateusz jest... W pracy .. pojechał do warszawy na budowę ...Oczywiście ja mu załatwiłam i mam nadzieję że w niej trochę dłużej pobędzie niż poprzednim razem...Na razie nie będę się przejmowała co będzie to będzie. .. . łóżko jest już na swoim miejscu .... Łóżeczko także ... mam już pościel baldachim i wszystko co potrzebne .... podbrzusze mnie kluje już cały dzień ... nie wiem dlaczego ledwo wstaje ..mam nadzieje że to już nie długo ;)


A tak będzie wyglądało nasze dziecko ...(strona ściągnięta z bloga olkafasolka)


13 sierpnia 21 dni do porodu  (wtorek)To dobrze, jeśli przez całą ciążę byłaś aktywna, ale teraz przystopuj z wysiłkiem i ćwiczeniami. Twoje serce pompuje o 45 proc. więcej krwi niż zwykle.


Zagadkowa ciąża urojona


Ciąża urojona to zjawisko, które dokładnie pokazuje jak wielki wpływ na nasz organizm ma psychika. Oto nagle kobieta, która bardzo pragnie posiadać dziecko bądź też wręcz przeciwnie - czuje olbrzymi lęk przed ciążą, zaczyna zauważać u siebiefizjologiczne objawy stanu błogosławionego.

Na przekór rozsądkowi

O tym jak bardzo realne jest to uczucie przekonała się 25-letnia Klaudia. - Okres spóźniał mi się już ponad tydzień. Nabrzmiałe piersi stawały się coraz większe. Z każdym dniem byłam coraz bardziej pewna, że jestem w ciąży. Wiedziałam, że to możliwe, ponieważ z moim chłopakiem uprawialiśmy stosunek przerywany, który jak wiadomo nie jest dobrym zabezpieczeniem. Kiedy miesiączka nadal nie nadchodziła, zaczęłam wpadać w panikę. Szukałam w internecie informacji mówiących o tym, jak wyglądają pierwsze objawy ciąży. Nagle zaczęłam zauważać je wszystkie u siebie. Czułam ból w dole brzucha, ciągle biegałam do łazienki, miałam nawet poranne nudności. Wreszcie nie wytrzymałam i kupiłam sobie test ciążowy. Gdy wynik okazał się negatywny, całe napięcie spłynęło ze mnie w jednej chwili. Kilka godzin po tym wydarzeniu dostałam miesiączkę. Nie wiem co by było, gdybym nadal żyła swoimi urojeniami. Chyba zacząłby rosnąć mi brzuch... - wspomina przerażona dziewczyna.




Dziecko, którego nie ma

Ciąża urojona, zwana inaczej rzekomą lub histeryczną to jedno z bardziej poważnychzaburzeń psychicznych. Przytoczona wyżej historia Klaudii to zaledwie namiastka tego, co spotyka niektóre kobiety. Na chorobę szczególnie mocno narażone są panie, które nie mogą mieć dzieci, chociaż bardzo tego pragną. U takich osób problem niespełnionego macierzyństwa rozrasta się na wszystkie sfery życia. Kiedy więc tylko pojawi się chociażby minimalny sygnał mogący wskazywać na ciążę, kobieta zupełnie traci zdrowy rozsądek. Nagle zaczyna obserwować u siebie wszystkie typowe dla ciąży dolegliwości. Zanika miesiączka, pojawia się obrzmienie piersi, nudności i wymioty. Zdarza się, że kobieta przybiera na wadze, rośnie jej brzuch, pojawia się laktacja. Niektóre panie wyczuwają nawet ruchy dziecka oraz skurcze porodowe. Co więcej, również test ciążowy daje wynik pozytywny (wszystko za sprawą podwyższonego poziomu hormonu hCG).

Trudny powrót do rzeczywistości

Kobiety cierpiące na ciążę urojoną, idąc na wizytę do ginekologa, są zwykle przekonane, że specjalista potwierdzi fakt, że oto już niedługo zostaną matkami. Lekarza nie da się jednak oszukać. Specjalista już po pierwszej wizycie jest w stanie odróżnić prawdziwe objawy ciąży od tych urojonych. Kiedy wystąpi podejrzenie, że pacjentka cierpi na poważne zaburzenie psychiczne, proponuje się jej odpowiednie leczenie.


Powrót do zdrowia nie jest jednak taki prosty. Zwykle wymaga współpracy ginekologai psychiatry oraz przyjmowania odpowiednich leków, które doprowadzą do ustąpienia fizycznych zmian, jakie zaszły w ciele kobiety. Terapia trwa minimum 5 miesięcy, bywa jednak, że do całkowitego wyleczenia potrzeba znacznie więcej czasu.

Niezbędna pomoc najbliższych

Psychologowie zaznaczają, że w przypadku kobiet, którym bardzo zależało na posiadaniu potomstwa, odkrycie ciąży urojonej odczuwalne jest tak samo, jak strata dziecka. Przez tyle tygodni były one przecież przekonane, że noszą w sobie życie. W takich wypadkach wsparcie psychoterapeuty nie wystarcza. Konieczna jest pomoc ze strony najbliższych, zwłaszcza zainteresowanie partnera. Nie warto zachowywać się tak, jakby nic się nie stało. Kobiety, które przeżyły ciążę urojoną są bowiem dużo bardziej podatne na depresję, nerwicę oraz inne zaburzenia osobowości.
A co z paniami, które usłyszawszy diagnozę ciąży urojonej odczuły zdecydowaną ulgę i spokój? Tutaj również należy zachować czujność. Paniczny lęk przed posiadaniem potomstwa może bowiem wskazywać na poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Świadczy on również o silnym poczucie braku bezpieczeństwa oraz akceptacji.